Cześć! Co tam u was? U mnie spoko. Wczoraj byłam na łyżwach. Jestem pewna, że wyglądałam śmiesznie. Od co najmniej 3 lat nie byłam na łyżwach, więc jeździłam jak połamana. Nie pamiętałam jak jeździ się na łyżwach, ale za to z stosowałam patenty z jazdy na rolkach i na nartach, przez co raz chciałam hamować jak na rolkach, a innym opierałam się na czubkach łyżw jak w butach narciarskich, aby jechać szybciej, przez co haczyłam o lód. W jeździe na pewno nie pomagał zryty lód na lodowisku. Po wyjściu z lodowiska tak bolały mnie nogi że ledwo chodziłam. ;P
Dziś zrobiłam kilka zdjęć mojego kakaa, chciałam je wstawić, ale jest już późno,więc wstawię jutro.
Ooo, Boże nie wierze, że kończą się już moje ferie. ;/ Od poniedziałku będę musiała chodzić do szkoły. :( Jedynym plusem jakim tu widzę to tylko to, że spotkam moje przyjaciółki. :)
Pozdrawiam!!!
Mary
Obrazki z netu:
PS. Zapraszam do LAJKowania mojego bloga na FB.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz