Obraz

środa, 27 czerwca 2012

Nie zwyczajne lekcje

Siemano!!! Jak u was? U mnie nie jest źle. Troche nudno, ale jest spoko. Dziś nie mieliśmy ani jednej normalnej lekcji. Na dwóch matmach graliśmy w gry, na angielskim robiliśmy ćwiczonka na tablicy interaktywnej. Na geografii graliśmy w "Państwa, miasta", a na polaku pomagaliśmy pani, albo przygotowywaliśmy się do występu na początek roku szkolnego. Przygotowania składały się z: wyznaczenia ról, wybrania tekstu dla każdej osoby i przeczwiczenia wszystkiego. Ja dostałam jedną z ról. Występuję razem z
 Kariną i Agnieszką w króciótkim przedstawieniu o językach obcych. Ja gram nieuka, który sądzi że języki obce nie są potrzebne ( ja sama tak nie myśle, ale potrzebowali kogoś do tej roli i poprosili mnie, więc się zgodziłąm). Zaraz wstawie te dialogi:

(K-karina, J-ja, A-Aga)

K: Can you tell me....
J:Eee...,what?
K:Do you speak english?
J:(macham przecząco głową)
K:Sprecht du Deutsch?
J:(macham przecząco głową)
K:[pyta czy mówię po rusyjsku]
J:(macham przecząco głową)
K:[pyta czy mówię po francusku]
J:(macham przecząco głową)
K:Thanks...
A: Jakie z nas ofiary, trzeba by było zacząć uczyć się języków obcych.
J:Po co?
A: Aby móc dogadać się z innymi.
J: Coś ty! Ten mówił w 4, a i tak się z nami nie dogadał.

To właśnie nasza scenka. Nie jestem tylko pewna, czy w 100%  teksty się zgadzają.

To chyba wszystko na dzisiaj.
Pozdrowienia! ;*****
Mary
Oczywiście jeszcze piosenka.


Tę piosenkę pokazała mi ok. pół roku temu koleżanka z anglika dodatkowego. Bardzo mi się spodobała i mam nadzieję że wam też. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz